Objawienie on-line

logo God Tube

Nowa droga, przez nową formę, dla nowych owoców korzystania z sieci, którą na co dzień żyją miliony internautów. Pochłonięci bez reszty w podróżach po wirtualnym światku docieramy do przylądka dobrej nadziei.

AGNIESZKA MAZUR

 

 

 

 

Każdego dnia w sieci powstają nowe portale o tematyce chrześcijańskiej. Są to zarówno dzieła zbiorowe, jak i twórców indywidualnych. Pomysłowość autorów aż zaskakuje. W styczniu tego roku pojawił się serwis, którego pierwowzorem jest znany każdemu internaucie YouTube. GodTube to serwer, dzięki któremu możliwa jest wymiana plików video, ale uwaga – o tematyce chrześcijańskiej. Przez ponad pół roku stronę, na której znajduje się 800 tysięcy godzin materiału filmowego, odwiedziło 2 miliony użytkowników. Największą popularnością cieszy się nagranie z małą dziewczynką w roli głównej, która w koszulce z napisem „księżniczka”, po upewnieniu się, że tato włączył kamerę, z ogromnym zaangażowaniem recytuje Psalm 23.

Pomysłodawcą i założycielem GodTube jest 39-letni Chris Wyatt, student teologii z Dallas. Był producentem filmowym w Hollywood. Jednak trzy lata temu, w momencie kiedy odkrył Boga, postanowił służyć Jego sprawie. Jak twierdzi Wyatt, religia w XXI wieku musi być łatwo dostępna dla tych, którzy jej poszukują, także w sieci. Są to z reguły młodzi ludzie, którzy Biblię traktują jako jeden ze sposobów na życie. Aby umocnić ich wiarę, trzeba stworzyć możliwości nieustannego pokazywania, że relacja z Panem Bogiem jest czymś żywym i autentycznym. I takie możliwości ma dać właśnie GodTube. Być może taki środek przekazu przyciągnie do Kościoła również tych, którym nie po drodze na rekolekcje szkolne.

Ideą GodTube jest przede wszystkim otwartość, dlatego nie powinno nikogo dziwić, że klikając zakładkę z kategoriami, znajdujemy ikony z hasłami takimi jak islam, judaizm, baptyści, metodyści czy Kościół Ewangelicki. Nadaje to (co prawda internetowy, ale jednak) pewien wymiar ekumenii. Cały portal jest zasadniczo anglojęzyczny. Niektóre jego części są już przetłumaczone na dziewięć różnych języków, co pozwala znieść, przynajmniej częściowo, barierę komunikacyjną i dotrzeć do większego grona odbiorców. Niestety na polską wersję GodTube będziemy musieli jeszcze cierpliwie poczekać.

GodTube to inicjatywa, która ma obalić stereotyp chrześcijan-sztywniaków, grzecznych dzieci biegających na szkółki niedzielne. Muzyka, film, teatr, pantomima. To tylko niektóre z kategorii znajdujących się w serwisie. Każdy dzieląc się swoimi odkopanymi z ziemi talentami, chce dać część siebie innym, a wszystko na chwałę Pana!

Jak wykorzystać najpotężniejsze w XXI wieku medium, by dotrzeć do zagubionych w korytarzach sieci, tych którzy nie skorzystają z wygłaszanych na ambonie kazań i nie dotrą na rekolekcje oazowe? Strona GodTube jest jedną z odpowiedzi na to pytanie. To nowa forma Nowej Ewangelizacji, która ma za zadanie rozjaśnić ciemną dolinę internetowej krainy.

www.godtube.com

Podyskutuj z autorem:
agnieszka.mazur@ruah.pl