Jedność w mnogości

Wyznania, tradycje, poglądy i kultura – podzielone między granicami państw wielkiego świata, z ogromną liczbą jego mieszkańców. Mimo, że każdy jest inny, to wszyscy są równi wobec celu, który dla wszystkich jest wspólny. Życie Dla Chrystusa. Życie Pro Christ.

Agnieszka Mazur

Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest.
Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich,
który [jest i działa] ponad wszystkimi,
przez wszystkich i we wszystkich.
Ef 4, 4-6

Idea przedsięwzięcia ewangelizacyjnego Pro Christ ma swoje źródła w osobie Billego Grahama, członka Stowarzyszenia Ewangelicznego, skupiającego chrześcijan różnych wyznań. Wystartowało jako wydarzenie jednorazowe w 1993 roku, a pierwszym miejscem było Essen, w zachodnich Niemczech. Było to zaledwie dwa lata po upadku Muru Berlińskiego – czas, w którym odbudowywała się państwowa i duchowa tożsamość narodu niemieckiego. Nic więc dziwnego, że inaugurację „czasu dla Chrystusa” organizatorzy umieścili właśnie w swoim państwie. Mamy rok 2008 i pomysł nie tylko przetrwał, ale nieustannie się rozwija. Trafia do ludzi zróżnicowanych wiekiem, zainteresowaniami, czy sposobem na życie.

W Polsce w 1997 roku spotkaniami zainteresowało się Polskie Centrum Misji i Ewangelizacji, które po dzień dzisiejszy koordynuje transmisję satelitarną oraz wszystkie wydarzenia związane ze spotkaniami ewangelizacyjnymi. Opiekunem spotkań w Polsce jest ksiądz Marcin Undas, z kościoła ewangelicko-augsburskiego. Dotychczas przedsięwzięcie wiązało się z organizacją miejsc transmisji Pro Christ z innych krajów, jak choćby w 2006, kiedy to spotkanie odbywało się w hali olimpijskiej, w Monachium.

W tym roku satelitarna ewangelizacja dotarła do ponad stu miejsc w Polsce, a skupiła się na przekazie z katowickiego Spodka. Każdego dnia gromadziło się tam od 3 do 6 tysięcy wiernych wyznań całego świata; m.in. katolicy obrządku rzymskiego, baptyści, wierni kościoła ewangelicko-augsburskiego czy zielonoświątkowcy. Podczas tygodnia ewangelizacji organizatorzy zaprosili wydawnictwa, będące przedstawicielami różnych kościołów, dzięki czemu zainteresowani mogli poszukiwać informacji w przedstawianej im literaturze. Między tysięcznymi tłumami zgromadzonych wędrowali „doradcy duchowi”, którzy z całą swoją radością i przekonaniem o słuszności głoszenia wiary w moc i siłę Krzyża, posługiwali każdemu, kto tego potrzebował.

„Zwątpienie i zdziwienie” – to tegoroczna myśl przewodnia. Skąd ten pomysł? Inspiracją jest świat XXI wieku. W nim znajduje się źródło rozczarowań współczesnym chrześcijaństwem, które traktowane jest jak zorganizowana formalnie instytucja. Ludzka słabość, zniechęcenie brakiem celowości, pytania o sens życia, które pozostają bez odpowiedzi. Syzyfowa praca, nieznająca swojego kresu, a w której jedynie pewna jest śmierć. To nie tylko smutny, ale i żałosny obraz życia. Na własne życzenie przyjmuje go człowiek wątpiący, poszukujący i nieznający swojego miejsca na ziemi. Jednak gdyby się rozejrzał, zdziwiłby się jak blisko stoi znaku Chrystusa – krzyża, pod którym zbawienie ma swój początek.

Najciekawsze były wieczory. Osiem spotkań zwiastujących Boże Słowo. Koncerty wykonawców, będących przedstawicielami odmiennych nurtów muzycznych – różne style, różni adresaci, ale jedna idea i jedno przesłanie. Słowo nie tylko mówione, śpiewane, ale i pokazane w scenach teatralnych. Dodać do tego można reportaże, wywiady i gościnną atmosferę. Poszczególne osoby dawały niejednokrotnie świadectwo swojego, nieraz trudnego życia, pokazując łzy wstydu, smutku, ale i radości. Tegorocznym mówcą był ksiądz Urlich Parzany, człowiek dobrze rozumiejący problemy współczesnej Europy. Nie bez powodu właśnie jemu zostało powierzone głoszenie przez te wszystkie lata trwania inicjatyw Pro Christ.

Urlich Parzany / fot. materiały prasowe prochrist.pl

Katowickie spotkanie przybliża Chrystusa. Profesjonalna oprawa warta jest docenienia. Jest to jednak dopiero początek drogi do Emaus. Pełnią szczęścia jest realna obecność Chrystusa sakramentalnego. Ofiarowanie dla Chrystusa. Całkowite poświęcenie Pro Christ.