Z archiwum Y: Bejotte (B.J.T.)

Kwestię nazwy szybko rozwiązano. Pomógł w tym bilbord przedstawiający ojca, golącego się maszynką. Synek obok próbował tego samego szczoteczką do zębów. Co myślał synek? Być Jak Tata! I tak się zaczęło. Święty Mateusz Ewangelista podsunął nam fragment, w którym Jezus mówi „Bądźcie doskonali, jak Ojciec wasz Niebieski” i nie ma przypadków. Wszystko ma sens.

REŃKA BARAŃSKA

Pomysł grania muzyki z pozytywnym przesłaniem zrodził się w mojej i Mateusza głowie pewnego czerwcowego dnia 2001 roku w Kazimierzu Dolnym. To artystyczne miasteczko nad Wisłą wpłynęło niewątpliwie na decyzję o poważnym rozpoczęciu poszukiwań muzyków. Początkowy skład ograniczył się do bębnów, gitary i wokalu. Ciągle było mało. Czas studiów przyniósł nowe znajomości i kontakty. Nagle pojawił się basista – Karol, a potem gitarzysta z elektrykiem – Maciek. Zaczepiony przypadkowo na ulicy koleś z dredami (Jabyl) okazał się perkusistą, więc dołączył do składu z całym sprzętem.

Pierwsze próby odbywały się przy kościele pallotynów w Lublinie. Wokalistce zaczęło z czasem doskwierać jednoczesne granie i śpiewanie, więc rozpoczęło się poszukiwania gitarzysty akustycznego. I tutaj recepta dla zespołów: chcesz znaleźć muzyka? Zrób imprezę! Perkusista miał urodziny, przyszli różni ludzie i tak do zespołu dołączył obecny gitarzysta akustyczny Domin. Skład był pełny.

Kwestię nazwy szybko rozwiązano. Pomógł w tym bilbord przedstawiający ojca, golącego się maszynką. Synek obok próbował tego samego szczoteczką do zębów. Co myślał synek? Być Jak Tata! I tak się zaczęło. Święty Mateusz Ewangelista podsunął nam fragment, w którym Jezus mówi „Bądźcie doskonali, jak Ojciec wasz Niebieski” i nie ma przypadków. Wszystko ma sens.

Pierwszy festiwal w Mikołowie – maj 2002 przynosi drugie miejsce i nagrodę publiczności. Duży power do działania. Powstają kolejne utwory. Na jednym z wyjazdów dołącza do nas Konrad – gitarzysta. Regularne próby pozwalają nam na coraz lepsze zgranie. W końcu postanawiamy wydać demo, w czym pomaga nam ks. Ładniak vel Miły. Nagranie jest średniej jakości, ale wiemy, nad czym mamy pracować. W międzyczasie sporo koncertów i festiwali. Sukcesy i porażki. Dobry czas: przygody i przyjaźni. Rok 2004 to początek projektu Rockowych Dróg Krzyżowych. Wszystko powoli dojrzewa. Każdy z muzyków przeżywa osobiste trudności – niektórzy wyjeżdżają za granicę na dłuższy czas, reszta nadal gra i tworzy na miarę sił. Za perkusję siada w tym czasie Nupas, brat Jabyla. I zostaje na stałe. Taki skład utrzymuje się do dziś, chociaż Konrad gra rzadko: zmienił stan cywilny i urodził mu się syn.

Muzyka jest tym, co najlepsze w naszym życiu. Do tego obecność Boga w sercach. Naszym graniem chcemy pokazać, że można żyć zgodnie z wartościami chrześcijańskimi. Kryzys ojcostwa domaga się głośnym krzykiem jakiegoś ideału, punktu odniesienia i jest nim Ojciec Niebieski, który nigdy nie opuści, nie zdradzi. My chcemy ten wzór pokazać, promować i do niego dorastać. Z tym jest oczywiście różnie, raz lepiej raz gorzej – wszyscy jesteśmy tylko grzesznymi ludźmi. Jednak planów i marzeń nie brakuje.

Kontakt z zespołem:
Renata Barańska, tel. 512 454 147, super_extra@o2.pl

www.bjt.kdm.pl