Dlaczego zawieszamy wydawanie RUaH drukiem?

Dziękujemy bardzo za wszystkie komentarze, opinie i słowa sympatii po ogłoszeniu informacji, że zawieszamy wydawanie wersji papierowej kwartalnika RUaH. Jesteśmy Wam winni wyjaśnienie, skąd ta decyzja.

Kochani Czytelnicy!

W ostatnich latach wyłoniła się wspaniała grupa stałych, oddanych czytelników naszego pisma. Wciąż też pojawiali się nowi, którzy je odkrywali i natychmiast kupowali wszystkie archiwalne numery. Sporo egzemplarzy RUaH rozsyłaliśmy gratisowo do organizatorów festiwali, do prowadzących audycje radiowe, dziennikarzy i osób znaczących w środowisku muzycznym, aby zapewnić im dostęp do ważnych dla nich informacji. Wiemy też, że RUaH był szczególnie aktualny wśród młodzieżowych zespołów grających na chwałę Pana – dawał możliwość prezentacji i promocji ich twórczości.

Z drugiej strony, podobnie jak w przypadku wszelkich pism wychodzących w naszym kraju, stale spadała jego sprzedaż. Pojawiło się obciążenie finansowe, które zaczęło przerastać nasze możliwości. Pewnym rozwiązaniem byłoby pozyskanie dotacji na rozwój pisma, poczyniliśmy nawet w tym kierunku pewne kroki. Ale to, jak stwierdziliśmy, nie usuwa problemu – do redakcji wracała zawsze z sieci kolportażowych spora ilość gazet z płytą CD, które „lądowały” w magazynie. Możecie powiedzieć, że takie zjawisko wkalkulowane jest w ryzyko Wydawcy. Nam szkoda jednak tych zmarnowanych egzemplarzy, w których powstanie włożyło pracę wielu ludzi.

Przyglądaliśmy się, jak wygląda dystrybucja podobnych pism w innych krajach. Gazety poświęcone kulturze chrześcijańskiej są najczęściej prenumerowane. W ten sposób rozchodzi się cały ich nakład. Wydawca ma zapewnione środki, a odbiorca ma pewność, że regularnie otrzyma gazetę. Oczywiście zawsze może wycofać się z prenumeraty, jeśli jego zainteresowania się zmieniły. U nas prenumeratorzy stanowili zaledwie ułamek odbiorców.

Biorąc pod uwagę wszystkie krótko zarysowane tu problemy postanowiliśmy zawiesić na czas nieokreślony wydawanie RUaH w wersji papierowej. Nie oznacza to w żadnym wypadku likwidacji tytułu RUaH ani zaprzestania dziennikarskiej służby na rzecz środowiska muzyków.

Ten numer (36) Magazynu Muzycznego RUaH jest pierwszym numerem on-line.

Pracujemy nad nową wersją strony www.ruah.pl – w Nowym Roku ukaże się ona w świeżej oprawie graficznej, wzbogacona o szerszą od obecnej funkcjonalność. Portal będzie jednocześnie e-gazetą i dynamicznym serwisem informacyjnym, oferującym muzyczne nowości.

Nadal – choć w nowej formule – chcemy współpracować z rozgłośniami radiowymi i festiwalami. Aktualna jest oferta patronatu medialnego RUaH nad muzycznymi imprezami i ukazującymi się płytami. Na www.ruah.pl pojawi się w szerszym niż dotychczas zakresie możliwość płatnej reklamy banerowej.

Wydawnictwo „paganini”, które edytowało RUaH w wersji papierowej, nadal działa i będzie wydawało płyty i książki Biblioteczki Magazynu Muzycznego RUaH. W planach wydawniczych znajdują się też płyty – składanki piosenek z muzyką chrześcijańską – podobne do tych, jakie dołączane były dotąd do RUaH. Nadal działa sklep internetowy z muzyką chrześcijańską – www.paganini.com.pl.

Nie wykluczamy możliwości powrotu do wydawania drukiem Magazynu Muzycznego RUaH. Duch wieje, kędy chce. Wszak RUaH to tchnienie Ducha Świętego, tchnienie Boga.

Prosimy Was o cierpliwość i modlitwę w naszej intencji. I bardzo dziękujemy za Waszą obecność. Zapraszamy wszystkich na Msze św. w podziękowaniu Panu za obecność muzyków w dziele ewangelizacji.